Prądy strugowe (prąd rozrywający, prąd porywający, prąd strugowy, prąd wciągający, ang. rip current) – zlokalizowane i czasami silne prądy w strefie przybrzeżnej, w kierunku otwartego morza, związane z załamującymi się falami w strefie przyboju oraz ze zmienną charakterystyką strefy brzegowej (falochrony, rowy). Typowe wielkości prądów rozrywających wynoszą około 0-1 m/s (0-2 węzły), ale mogą dochodzić do 2,5 m/s w tzw. megastrugach. Prądy te powstają wszędzie tam, gdzie załamują się fale. Prądy rozrywające rozszerzają się po przejściu strefy przyboju (strefy początku załamywania się fal). Jeden z mechanizmów tworzenia się prądów rozrywających jest związany z załamywaniem się fal na płyciźnie i tworzeniem się zlokalizowanego prądu w stronę morza, płynącego na powierzchni wody. Prądy strugowe są tworzone często przy falochronach i innych strukturach przybrzeżnych. Często fale dochodzą do brzegu pod pewnym kątem i powodują prąd płynący wzdłuż wybrzeża, prądy te mogą być skierowane w stronę morza przez przeszkody takie jak falochron. Dane pomiarowe sugerują, że siła prądów strugowych zwiększa się wraz z energią załamujących się fal i zmniejszaniem się głębokości dna. Wciągające strugi mogą powstawać nawet na plażach, których niejednorodności są małe. Prądy rozrywające można obserwować za pomocą kamery lub zdjęć poklatkowych, za pomocą systemów radarowych, za pomocą pomiarów dryfterami, czy wrzucając do wody obiekty o neutralnej wyporności (np. pomarańcze) i oceniając ich ruch. Prądy strugowe są mylone z odpływem przy dnie, który jest słabszy. Dryft Stokesa może się przyczyniać do występowania prądów wstecznych w strefie brzegowej.

Wiele przypadków utonięć związanych jest z prądami strugowym. Raporty prasowe wskazują, że wiele akcji ratowniczych na plażach Bałtyku związanych jest z prądami strugowymi. Prądy strugowe odpowiedzialne są za 80% wszystkich akcji ratowniczych przez ratowników na plażach na Florydzie w USA. Prądy strugowe są zjawiskiem zlokalizowanym na powierzchni morza. Jednym z pierwszych systemów ostrzegania przed prądami strugowymi opracował Lushine na podstawie raportów ratowników z plaż i korelacji z siłą wiatru i kierunkiem wiatru.Okazało się, że wszystkie wypadki utonięć związane z prądami strugowymi zdarzały się przy wietrze od morza (prawie prostopadle do brzegu) przy umiarkowanych prędkościach wiatru (skala LURCS – ang.Lushine Rip Current Scale). Obecnie prognozy prądów strugowych w USA obejmują całe wybrzeże. Zazwyczaj pływak w strefie przyboju, który znajdzie się w prądzie strugowym, powinien starać się przede wszystkim utrzymać na powierzchni wody, ponieważ będzie unoszony w cyrkulacji prądu strugowego. Natomiast poza strefą przyboju należy płynąć wzdłuż wybrzeża.

„W morzu ginie się z głupoty” Ludzie giną w morzu zawsze z własnej głupoty. Dlatego, że nie potrafią zrozumieć, co oznacza czerwona flaga, nie słuchają naszych ostrzeżeń. Mają to wszystko w głębokim poważaniu, bo przecież parę lat temu nauczyli się pływać na basenie. Pływają znakomicie i ich nigdy nie będą dotyczyły te historie o utonięciach, które latem wciąż wałkują w telewizji. Choć ratownikom jest żal każdej ofiary, to z każdym rokiem służby nieudane akcje przestaje przeżywać się tak mocno i emocjonalnie. – Bo rozumiesz, że ktoś poszedł w morze z własnej winy. Nie dlatego, że nie pomogliśmy mu na strzeżonym kąpielisku. On poszedł dalej i próbował pokazać, że są świetne warunki. W morzu ginie się przez brawurę i skrajną nieodpowiedzialność. Takie przekonanie, że skoro na geografii uczą, że Bałtyk jest mały i nieważny to przecież nikomu krzywdy nie zrobi. Polaku, nie umiesz pływać! Jak zmienić tę mentalność? W WOPR przekonują, że przede wszystkim należy Polaków nauczyć dobrze pływać. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu zaledwie 20 proc. społeczeństwa deklarowało, że umie pływać. Dziś to już ponad 40 proc. To wspaniale? Nieprawda. U naszych zachodnich sąsiadów pływać potrafi aż 90 proc. obywateli. Ponad dwukrotnie większy od Polski kraj przypadków utonięć odnotowuje więc podobną liczbę co nad Wisłą. Podobnie dobrze radzą sobie nad morzem także w USA, Francji, Brazylii, czy dalekiej Australii.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Zostaw swój komentarz
Please enter your name here